By się wyciszyć i uspokoić myśli...

Honorata Perzanowska to wspaniała, niezwykle zdolna tancerka i choreografka. Teraz możemy z tą znakomitą artystką wspólnie ćwiczyć stretching z wykorzystaniem elementów jogi.


Sylwia Kowalska: Wraz z Powiatowym Centrum Dziedzictwa i Twórczości w Wołominie prowadzi Pani ciekawy projekt. Stretching z wykorzystaniem elementów jogi przeznaczony dla osób początkujących. Na razie online. Co dają takie ćwiczenia?

Honorata Perzanowska: Projekt spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Okazuje się, że nawet 20 minut stretchingu dziennie może zrobić wielką różnicę. Jeden z widzów powiedział, że czuje znaczną ulgę w bólach kręgosłupa. Dla innych ćwiczenia pomogły się wyciszyć i uspokoić myśli. Moje zajęcia są stworzone dla początkujących, rozluźniają ciało, zapewniają spokojniejszy sen, działają kojąco na układ nerwowy. Swobodny przepływ oddechu podczas ćwiczeń pomaga zregenerować organizm oraz nabrać sił witalnych. To jest to co kocham w jodze i dlatego to robię.
Filmiki nagrałam w naszym pięknym lesie w Wołominie, w ogrodzie moich dziadków, czy też w magicznej, salce relaksacyjnej w przedszkolu Promyk mojej mamy (śmiech) Każde miejsce miało dla mnie szczególne znaczenie i mam wrażenie , że to również wywarło wpływ na tak pozytywną reakcje naszej wołomińskiej publiczności.

- Gdy czasy staną się dla wszystkich łatwiejsze i nie będzie zagrożenia koronawirusem, zamierza Pani prowadzić podobne zajęcia "na żywo"?

- Tak, oczywiście gdy sytuacja będzie bardziej stabilna na pewno wrócę do zajęć na żywo, Obecnie prowadzę zajęcia online dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Grafik można znaleźć na mojej stronie internetowej honorsa.com.
Początkowo byłam bardzo sceptycznie nastawiona do zajęć przez internet . Przyznam , że było to dla mnie wielkim wyzwaniem. Byłam tym przerażona, "co ja teraz zrobię, jak ja pokaże jak tańczyć przez internet ???" Musiałam zrobić gruntowną metamorfozę w prowadzeniu zajęć. Teraz widzę w tym głębszy sens ,zauważyłam jak ograniczenia pobudzają naszą kreatywność , na zajęciach robimy rzeczy, na które wcześniej bym nie wpadła. Z nastolatkami na zajęciach do tańca wykorzystujemy wszystkie meble i ściany, wypełniamy całą przestrzeń dookoła siebie, tańczymy z zasłoniętymi oczami, szukamy nowych bodźców. Z maluszkami zamieniamy się w Atomówki stworzone z tajemniczych składników, które muszą uratować świat przed złem, czy też tańczymy do piosenek Soni Miki "Nie musisz się bać". Jestem bardzo mile zaskoczona, że moi uczniowie trwają ze mną do teraz. Ponad trzy miesiące od rozpoczęcia kwarantanny . Przez internet ! Przecież najmłodsi z nich mają tylko 5 lat, To nie lada wyczyn wytrwać trzy razy w tygodniu w skupieniu słuchając pani z kamerki monitora. A jednak dzielnie dają radę. Jestem bardzo dumna.

- Jest Pani uznanym artystą w świecie choreografii. Jak wygląda zwykły dzień w życiu tak wspaniałego tancerza jak Pani?

- Dziękuję, jest mi bardzo miło usłyszeć taki komplement. Mam nadzieję, że któregoś dnia będzie to prawda i wywrę prawdziwy wpływ na choreografię. Jak wygląda mój dzień? Absolutnie każdego dnia ćwiczę jogę. W czasie kwarantanny dużo czasu poświęciłam na stretching i poprawę moich szpagatów. Tańczę codziennie, improwizacja , poszukiwanie nowych ruchów jest stałym elementem mojego dnia. Dbam o to, co jem. Kiedy potrzebuję większej dawki energii, przygotowuję zupę naładowaną warzywami, marchewką, selerem, porem i natką pietruszki. Jestem typem osoby, która zanim ciężko pracuje musi się porządnie wyspać, zawsze zwracam uwagę na dużą ilość snu. Wideografia jest również moją pasją, często montuję filmy do późnej nocy. Ostatnio pracowałam nad filmem z Kasią Bartosiewicz. Główna bohaterka od lat zmaga się z postępującą niepełnosprawnością. Dziewczyna ma talent. Zdarza się, że ludzie o pięknych twarzach, wyglądają dobrze na żywo, jednak nie potrafią pracować z kamerą. Kasia ma wszystko, aby stworzyć coś wyjątkowego i przekazać poruszające emocje. Za każdym razem, gdy edytuję film, jest to bardzo czasochłonny i energiochłonny wysiłek, intensywna praca. Zapominam wtedy o wszystkim. Potrafię siedzieć przez 12 h i montować, dopóki nie zdrętwieją mi nadgarstki i czuje się kompletnie wyczerpana. Robię to ostatnio bardzo często.


- Zdobyła Pani wiedzę i doświadczenie we Włoszech i we Francji. Który kraj jest Pani bliski?

- Polska jest bardzo bliska mojemu sercu. To zawsze będzie podstawa mojej pracy. Polska to wielka część tego kim jestem. To tutaj miałam możliwość rozwinąć moje pasje. Oczywiście zawsze interesowałem się międzynarodowymi artystami, na przykład lubię pracę Travisa Payne'a, który pracował z Michaelem Jacksonem, Fredym Kosmanem z Singapuru i kilkoma artystami z Francji. Dostałam wiele inspiracji pracując przez rok w szkole Opus Ballet School we Włoszech. To właśnie tu, dokładnie do Florencji do renesansowej stolicy, wracam na wakacje. Mówiąc o Włoszech i tym, co jest bliskie mojemu sercu ciężko nie mówić o oliwie z oliwek, paście pomidorowej , czerwonym winie i chianti. Jest tu wiele performensów tanecznych. Zeszłego lata widziałam Florence Dance Festival, gdzie miałam przyjemność zobaczyć spektakl Siergieja Polunina. W lutym byłam na Danza we Fiera we Florencji, jest to międzynarodowy event poświęcony tańcu.


- Pracuje Pani także z dziećmi. Z kim się łatwiej pracuje? Z maluchami czy osobami dorosłymi?

- Dla mnie kluczem jest aby pracować z ludźmi, którzy mnie inspirują. Wtedy praca przepływa naturalnie. Uważam, że chwalenie ludzi z którymi się pracuje, wnosi ich na wyższy poziom, pozwala im na bycie sobą . Moi uczniowie są dowartościowani i wiedzą, że są dla mnie ważni. Kiedy pokazuję, że ich doceniam, są bardziej otwarci i kreatywni, a nasze zajęcia, projekty są wzbogacone. W Lutym miałam przyjemność brać udział w evencie Gonitwa Myśli, gdzie próbowałam odpowiedzieć na pytanie "Czego pragną tancerze?" Rozmawiałam tam o trzech grupach z którymi ostatnio współpracowałam w Polsce. Są to dzieci do lat 6, z którymi istnieje możliwość tworzenia niestereotypowych choreografii, gdzie artystyczny poziom przewyższa ich wiek. Współpraca z nimi wymaga cierpliwosci, ale są to młodzi ludzie, którzy są bardzo inteligentni i potrafią wiele zapamiętać. A ich kreatywność i elastyczność to jest bajka! To dla mnie bardzo ważne, aby ich obserwować i starać się nigdy nie zapomnieć jak to jest być dzieckiem. Współpraca z dorosłymi jest dla mnie bardzo przyjemna, chociaż zupełnie inna. Profesjonalni tancerze z Polski, ludzie którzy zajmują się tańcem od wielu lat, wiedzą jak prezentować się bardzo atrakcyjnie i przyciągnąć wzrok widza jak magnes. Ostatnią grupą, którą się ostatnio zajmowałam są seniorzy, którzy zaskoczyli mnie swoją otwartością na abstrakcyjne i spontaniczne pomysły.
W Polsce żyją ludzie z wielkim potencjałem, widzę tu wiele , wiele osób którzy mnie inspirują. Czasem są nieśmiali, ale potrafią przekazać poruszające emocje i co w nich uwielbiam mają piękne twarze i ciekawy wygląd.


- Jakie są Pani plany zawodowe na najbliższe miesiące?

- "Zapomnij o upodobaniach i antypatiach. Nie mają one żadnego znaczenia. Po prostu rób, co musisz zrobić. Może to nie będzie szczęściem, ale to będzie twój pełny potencjał"

"Forget about likes and dislikes. They are of no consequence. Just do what must be done. This may not be happiness, but it is greatness."

Podążając za mottem George Bernard Shaw chcę zapomnieć o wszystkim i bardzo dużo pracować. Co będzie to czas pokaże. Na pewno będę koncentrowała się na swoich solowych projektach i zostanę na najbliższy czas we Włoszech. W tym miejscu chciałabym życzyć wszystkim zdrowia i spokoju, otwartości , wsparcia i miłości do wszystkiego co nas otacza. Dziękuje i pozdrawiam!

Rozmawiała Sylwia Kowalska