Halina Konopacka i jej potomkowie w Wołominie

Do Szkoły Podstawowej nr 5 im. Polskich Olimpijczyków w Wołominie chodzą potomkowie słynnej Haliny Konopackiej - polskiej lekkoatletki, dyskobolki, pierwszej polskiej złotej medalistki olimpijskiej.

„By w sporcie osiągać sukcesy, trzeba go uprawiać con amore. Sportu bez entuzjazmu nie rozumiem. Z potrzeby, na chłodno można uprawiać gimnastykę zdrowotną – w sporcie konieczny jest zapał. Uprawiać sportu od niechcenia – nie można. Znudzona twarz zawodnika na treningu – to dowód, że trenować nie umie.” - Tak mówiła o sporcie sama Halina Konopacka i chyba w tym stwierdzeniu zawarła całą prawdę.


Halina Konopacka polska lekkoatletka, mistrzyni olimpijska urodziła się 26 lutego 1900 w Rawie Mazowieckiej. Pochodziła z rodu szlacheckiego spowinowaconego z Tatarami. Kulturę fizyczną miała w genach. Była dobra we wszystkich konkurencjach lekkoatletycznych, odnosiła mnóstwo zwycięstw. Startowała w biegach sztafetowych, w skokach, pchała kulą. 92 lata temu na Igrzyskach w Amsterdamie zdobyła dla Polski pierwszy złoty medal olimpijski, a gdy Niemcy rozpoczęli wojnę ratowała rezerwy Banku Polskiego. Mówiono o niej "podwójnie złota".


„Jedyne moje atuty to dobre poczucie, gaz i szalona chęć zwycięstwa – chęć zwycięstwa tak wielka, że prawie pewność […]. Moja mała biało-czerwona chorągiewka z boiska musi wyrosnąć w wielki sztandar i zawisnąć na najwyższym maszcie”. - twierdziła sportsmenka.
Kibice znają zapewne wyczyny tej pięknej Polki, ale mało kto wie, że ta przystojna, wysoka i silna dama była wszechstronnie utalentowana, nie tylko sportowo. Dorastała w mieszczańskim domu, w którym dbano o odpowiednie wychowanie i wykształcenie dzieci. Ze sportem zetknęła się jako studentka filologii Uniwersytet Warszawski. Od początku kariery sportowej była członkinią stołecznego AZS.


W przedwojennej Polsce Konopacką kochali wszyscy. Do tego stopnia, że w niektórych domach na ścianach wisiały obok siebie dwa zdjęcia: Piłsudskiego i Konopackiej. Była rozpoznawana i adorowana w każdym miejscu, w którym się pojawiła. Dzięki niej rubryki sportowe w prasie biły rekordy popularności.
- Była najbardziej interesującą postacią naszego przedwojennego sportu, a jeżeli wziąć szerszą miarę i wejrzeć również w jej działania na salonach Warszawy i na niwie kultury, to z całą pewnością była jedną z najbardziej interesujących Polek - mówił dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Maciej Petruczenko.
Gdy Halina Konopacka w latach II wojny światowej przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, wróciła do poezji oraz zajęła się malarstwem. Zmarła 28 stycznia 1989 roku na Florydzie. Półtora roku po jej śmierci urnę z jej prochami pochowano na warszawskim cmentarzu na Bródnie.
„Dla mnie sport to była radość życia, młodość, miłość, awantura – wielka przygoda. A poza tym miałam szczęście, które szło za mną przez całe życie” - twierdziła Konopacka.

Sylwia Kowalska