W czasie pandemii możemy liczyć na wsparcie

O trudnej pracy Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobyłce, jeszcze dotkliwszej w czasie pandemii, rozmawiam z Prezesem OSP Kobyłka - Krzysztofem Kozłowskim.

Sylwia Kowalska: Panie Prezesie, w jakim stopniu i pod jakim względem zmieniła się praca Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobyłce w czasie pandemii?

Krzysztof Kozłowski: W czasie pandemii strażacy zobligowani są do zachowania szczególnej ostrożności. Uczestnicząc w akcjach zobowiązani są do noszenia maseczek ochronnych oraz dezynfekowania rąk przed wyjazdem i po powrocie. W wywiadach z poszkodowanymi, dodatkowo pytają o COVID-19 - czy uczestnicy nie są zakażeni bądź objęci kwarantanną. Przy każdym wyjeździe dodatkowo wypełniane są imienne karty uczestników biorących udział w akcji i przekazywane do dowódcy PSP.

- Czy w tych trudnych czasach możecie liczyć na pomoc z zewnątrz?


- W czasie pandemii możemy liczyć na wsparcie ze strony władz miasta, firm, organizacji i lokalnej społeczności. Miejski Zespół Zarządzania Kryzysowego na bieżąco przekazuje nam środki ochronne. Od Pani Burmistrz, Edyty Zbieć otrzymaliśmy środki dezynfekujące, rękawiczki jednorazowe, kombinezony, gogle ochronne oraz maseczki zwykłe i atestowane. Dostaliśmy również dodatkowe wsparcie od firmy NUCTECH w postaci płynów dezynfekujących i jednorazowych maseczek. Od stowarzyszenia „Wspólnie dla Kobyłki” otrzymaliśmy bawełniane maseczki wielokrotnego użytku. Dyrekcja Szkoły nr 3 wspólnie z Panem Mariuszem Łukijańczukiem przekazała nam 20 przyłbic. Od 4 Drużyny Harcersko – Pożarniczej dostaliśmy 200 sztuk maseczek, własnoręcznie przez nich wykonanych. Komenda Powiatowa Straży Pożarnej w Wołominie przekazała nam maseczki oraz jednorazowe rękawiczki. Bardzo dziękuję darczyńcom za okazaną pomoc i wsparcie.


- Mam wrażenie, że częściej niesiecie pomoc niż o nią prosicie...


- Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej to ludzie z pasją, gotowi nieść pomoc potrzebującym, o każdej porze dnia i nocy. Nie tylko biorą udział w akcjach ratowniczo- gaśniczych, ale często wychodzą z własną inicjatywą charytatywnego wsparcia, jak organizacja niebieskich nocy, comiesięczna zbiórka krwi czy udział w Szlachetnej Paczce. Chociaż częściej niesiemy pomoc niż o nią prosimy – zawsze możemy liczyć na wsparcie ludzi dobrej woli. Firma NUCTECH sfinansowała nam zakup dwóch plecaków do ratownictwa medycznego, dwóch prądownic oraz dwóch pił spalinowych. Mając na uwadze doposażenie nowo zakupionego samochodu ratowniczo- gaśniczego, jestem dobrej myśli, że będzie więcej firm i osób chętnych nas wesprzeć.

- Jakie zgłoszenia obecnie otrzymujecie najczęściej?


- Najczęstszymi wyjazdami w okresie wiosennym są pożary traw, które niejednokrotnie wynikają z ludzkiej bezmyślności. Szybko rozprzestrzeniający się pożar zagraża życiu ludzi i zwierząt. Uczestniczymy w pożarach domów i gospodarstw, wypadkach drogowych oraz pomagamy usuwać miejscowe zagrożenia, takie jak zalania i wiatrołomy. W związku z coraz częstszym pojawianiem się zwierzyny leśnej na ulicach miasta, kontrolujemy ich bezpieczny powrót do naturalnego środowiska. Usuwamy gniazda os i szerszeni z posesji mieszkańców. Bierzemy także udział w poszukiwaniu osób zaginionych.

- Czego można życzyć OSP Kobyłka i Panu?
- Czego można nam życzyć ? Przede wszystkim zdrowia, bezpiecznej służby oraz tyle samo szczęśliwych powrotów z akcji, ile wyjazdów. Ja osobiście chciałbym, żeby więcej młodych ludzi wstępowało w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej.


Rozmawiała Sylwia Kowalska