Marecki Ośrodek Kultury "drugim domem" dla Mieszkańców

Nowoczesny dom kultury jest miejscem żywym, stymulującym lokalną aktywność. Stanowi centrum przerzucania pomostów między odległymi sobie grupami. Takim właśnie miejscem jest Marecki Ośrodek Kultury. O jego działalności rozmawiam z Panią Dyrektor - Aleksandrą Jankowską.


Sylwia Kowalska: Za nami najtrudniejszy czas doby koronawirusa, gdy zajęcia odbywały się jedynie online. Jak Pani by podsumowała ten okres?

Aleksandra Jankowska: Dla nas był to okres bardzo intensywnej pracy. Stworzyliśmy stronę WIRTUALNY MOK z warsztatami, konkursami, zagadkami i linkami do starannie dobranych stron, oferujących spektakle i filmy. W ciągu 3 miesięcy zamieściliśmy w sumie ponad 70 różnych wydarzeń na tej stronie i na Facebooku. To doświadczenie pozwoliło też na stworzenie nowego projektu
e-labirynt Miasta, na który otrzymaliśmy grant z programu MKiDN Kultura w sieci i który uruchomimy we wrześniu. W sieci odbywała się też część stałych zajęć.

- Marecki Ośrodek Kultury ogłasza dużo interesujących i różnorodnych konkursów. Które spotykają się z największym odzewem markowian?

- Właściwie konkursów nie ogłaszamy zbyt dużo. To nie jest nasza ulubiona forma. Przez rywalizację coś istotnego umyka. Dlatego np. w konkursie recytatorskim dla przedszkolaków DYZIO MARZYCIEL przyznajemy wyłącznie pierwsze nagrody. Bo nie to jest najważniejsze, kto jest najlepszy, lecz aby wszyscy czytali poezję, uczyli się pięknie mówić i mieli z tego satysfakcję. Wyjątkiem był okres pandemii. Ogłosiliśmy kilkanaście konkursów, bo one dawały możliwość bardziej bezpośredniego kontaktu z odbiorcami. Największe zainteresowanie wzbudził konkurs fotograficzny PORTRET PUPILA i powstała wystawa, którą pokażemy w naszej galerii we wrześniu. Artystycznie ważny natomiast był konkurs TRWOGA 2020 na pracę inspirowaną obrazem Mikołaja Čiurlionisa TRWOGA z 1903 roku. Prace konkursowe pokażemy podczas wystawy zamykającej projekt Kurtyna Čiurlionisa. Autorką projektu jest Luiza Wojciechowska-Konopka, która we współpracy z mareckimi artystami przygotowuje replikę tej najbardziej monumentalnej pracy Čiurlionisa.

- Czy zaryzykowałaby Pani stwierdzenie, że MOK stanowi dla niektórych mieszkańców Marek i okolic drugi dom?

- Mam nadzieję, że dla wielu naszych uczestników jest, bo spędzają w nim dużo czasu, także w wakacje.

- Istnieje jakieś wybrane motto lub dewiza, którą się Pani kieruje w pracy zawodowej?

- Kultura składa się dziś z ofert formułowanych do różnych grup odbiorców. Chcemy, aby nasza oferta była atrakcyjna dla wszystkich, czyli dla mieszkańców w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach i wykształceniu oraz współtworzona z ich aktywnym udziałem.
A dominującym elementem tej oferty powinna być sztuka, zapewnienie kontaktu z artystami, inspirowanie twórczości i rozwijanie talentów.


Rozmawiała Sylwia Kowalska